
Samodzielne hodowanie kiełków j est bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach.
> Kiełkować można wiele nasion: lucerny, gryki, jęczmienia, owsa, prosa, cieciorki, dyni, siemienia, soczewicy, fasoli mung, rzodkiewki, żyta, gorczycy, brokułów, czerwonej kapusty. Ważne, by je kupić w sklepie ze zdrową żywnością, a nie w ogrodniczym. Wtedy mamy pewność, że nie zawierają żadnych środków chemicznych. W warunkach naturalnych w trakcie rozwoju rośliny chemikalia stopniowo ulegają rozpadowi. Ale w ciągu kilku dni kiełkowania nie jest to możliwe i niepożądane związki chemiczne trafiłyby do naszego organizmu.
1 Zaczynamy od przebrania nasion. Usuwamy połamane i przebarwione, bo zaburzają proces kiełkowania.
Zdrowe starannie płuczemy w letniej przegotowanej wodzie (takiej wody używamy też do zraszania roślin). Następnie wkładamy do salaterki, zalewamy wodą (3-4 filiżanki wody na filiżankę nasion) i pozostawiamy, by spęczniały na 4-12 godzin, w zależności od gatunku.
> Nasiona wylewamy na sito (wodę można użyć do gotowania zupy czy jarzyn lub podlania kwiatów), płuczemy i czekamy, aż woda ocieknie.
> Wybieramy rodzaj plantacji.
Na sitku: osaczone nasiona pozostawiamy na sitku (nie może ich być za dużo, by dostały odpowiednią ilość tlenu). Do salaterki wlewamy tyle letniej wody, by była jak najbliżej sitka, ale żeby ziarno w niej nie pływało. Dwa razy dziennie przepłukujemy nasiona i zmieniamy wodę. Na ligninie: kładziemy na talerzu wilgotną ligninę, rozsypujemy na niej namoczone nasionka. Zraszamy kilka razy dziennie, dbając o to, żeby lignina nie wyschła. W kiełkownicy: składa się z trzech przezroczystych pojemników z rowkowanym dnem, by ziarna mogły się odpowiednio rozłożyć (można równocześnie hodować trzy rodzaje ldełków), zbiornika na wodę i polcrywy. Specjalne syfony odprowadzają nadmiar wody. Trzeba tylko kilka razy dziennie zraszać plantację. I Plantacji trzeba zapewnić temperaturę 18 – 21 °C. Najlepiej ją prowadzić w zacienionym kąciku. Nasiona można przykryć lnianą ściereczką lub gazą. Trzeba je chronić przed pełnym słońcem, bo kiełki będą gorzkie.
Po 2-7 dniach (to zależy od gatunku rośliny) kiełki są gotowe. Przed jedzeniem trzeba je jeszcze przepłukać i osaczyć – będą chrupiące. W miarę możliwości powinno się je zjadać, gdy osiągną wymaganą długość. Jeśli za bardzo wyrosną, będą gorzkie i stracą wartość odżywczą.
Archiwum kategorii ‘Odżywianie’
Hodowanie kiełków
wtorek, marzec 2nd, 2010Jak jeść kiełki
wtorek, marzec 2nd, 2010Koniecznie podczas choroby, rekonwalescencji, zmęczenia czy stresu. Najlepiej na surowo, bo pod wpływem gotowania tracą wartość odżywczą.
Kiełki odmienia zwykłą kanapkę i nadadzą oryginalny smak pospolitej pomidorowej. Można je dodać do sałatki warzywnej lub owocowej, jajecznicy, omletu, jogurtu, pasty. Krótko obsmażone na rozgrzanym tłuszczu są smacznym składnikiem dań ziemniaczanych, z ryżem, makaronem. Znakomicie zastępują natkę pietruszki, koperek czy szczypiorek.
Ostre w smaku (np. rzodkiewki czy rzeżuchy) dobrze komponują się z wędliną, potrawami z jajek, sosami majonezowymi, dipami, twarogiem. Wyśmienicie smakują z cykorią albo sałatą z dodatkiem orzechów, fig lub bananów. Delikatne (np. z pszenicy czy słonecznika) można dodać do le-gumin i koktajlów mlecznych. Kiełki roślin strączkowych (np. soi, fasoli, soczewicy) pasują do duszonych warzyw, potraw mięsnych i rybnych. Aby usunąć goryczkę, trzeba je przed jedzeniem sparzyć.