Archiwum kategorii ‘Odżywianie’

Hodowanie kiełków

wtorek, marzec 2nd, 2010


Samodzielne hodowanie kiełków j est bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach.
> Kiełkować można wiele nasion: lucerny, gryki, jęczmienia, owsa, pro­sa, cieciorki, dyni, siemienia, socze­wicy, fasoli mung, rzodkiewki, żyta, gorczycy, brokułów, czerwonej kapu­sty. Ważne, by je kupić w sklepie ze zdrową żywnością, a nie w ogrodni­czym. Wtedy mamy pewność, że nie zawierają żadnych środków chemicz­nych. W warunkach naturalnych w trakcie rozwoju rośliny chemikalia stopniowo ulegają rozpadowi. Ale w ciągu kilku dni kiełkowania nie jest to możliwe i niepożądane związki chemiczne trafiłyby do naszego orga­nizmu.
1 Zaczynamy od przebrania nasion. Usuwamy połamane i przebarwione, bo zaburzają proces kiełkowania.
Zdrowe starannie płuczemy w let­niej przegotowanej wodzie (takiej wody używamy też do zraszania roślin). Następnie wkładamy do sa­laterki, zalewamy wodą (3-4 filiżanki wody na filiżankę nasion) i pozosta­wiamy, by spęczniały na 4-12 godzin, w zależności od gatunku.
> Nasiona wylewamy na sito (wodę można użyć do gotowania zupy czy jarzyn lub podlania kwiatów), płu­czemy i czekamy, aż woda ocieknie.
> Wybieramy rodzaj plantacji.
Na sitku: osaczone nasiona pozosta­wiamy na sitku (nie może ich być za dużo, by dostały odpowiednią ilość tlenu). Do salaterki wlewamy tyle let­niej wody, by była jak najbliżej sitka, ale żeby ziarno w niej nie pływało. Dwa razy dziennie przepłukujemy nasiona i zmieniamy wodę. Na ligninie: kładziemy na talerzu wilgotną ligninę, rozsypujemy na niej namoczone nasionka. Zraszamy kilka razy dziennie, dbając o to, żeby lignina nie wyschła. W kiełkownicy: składa się z trzech przezroczystych pojemników z row­kowanym dnem, by ziarna mogły się odpowiednio rozłożyć (można równocześnie hodować trzy rodzaje ldełków), zbiornika na wodę i polcrywy. Specjalne syfony odprowadzają nadmiar wody. Trzeba tylko kilka razy dziennie zraszać plantację. I Plantacji trzeba zapewnić tempera­turę 18 – 21 °C. Najlepiej ją prowadzić w zacienionym kąciku. Nasiona moż­na przykryć lnianą ściereczką lub gazą. Trzeba je chronić przed pełnym słońcem, bo kiełki będą gorzkie.
Po 2-7 dniach (to zależy od gatun­ku rośliny) kiełki są gotowe. Przed je­dzeniem trzeba je jeszcze przepłukać i osaczyć – będą chrupiące. W miarę możliwości powinno się je zjadać, gdy osiągną wymaganą długość. Je­śli za bardzo wyrosną, będą gorzkie i stracą wartość odżywczą.

Jak jeść kiełki

wtorek, marzec 2nd, 2010

Koniecznie pod­czas choroby, rekonwalescencji, zmę­czenia czy stresu. Najlepiej na surowo, bo pod wpływem gotowania tracą wartość odżywczą.
Kiełki odmienia zwykłą kanapkę i nadadzą oryginalny smak pospolitej pomidorowej. Można je dodać do sałatki warzywnej lub owocowej, jajecznicy, omletu, jogur­tu, pasty. Krótko obsmażone na roz­grzanym tłuszczu są smacznym składnikiem dań ziemniaczanych, z ryżem, makaronem. Znakomicie zastępują natkę pietruszki, koperek czy szczypiorek.
Ostre w smaku (np. rzodkiewki czy rzeżuchy) dobrze komponują się z wędliną, potrawami z jajek, sosami majonezowymi, dipami, twarogiem. Wyśmienicie smakują z cykorią albo sałatą z dodatkiem orzechów, fig lub bananów. Delikatne (np. z pszenicy czy słonecznika) można dodać do le-gumin i koktajlów mlecznych. Kiełki roślin strączkowych (np. soi, fasoli, soczewicy) pasują do duszonych wa­rzyw, potraw mięsnych i rybnych. Aby usunąć goryczkę, trzeba je przed jedzeniem sparzyć.