23 czerwiec 2010
Bardzo dokuczają mi bóle kolan, coraz trudniej mi chodzić. Lekarz stwierdził, że są to prawdopodobnie zmiany zwyrodnieniowe stawów, i skierował mnie do ortopedy. Czy to prawda, że tej choroby nie da się wyleczyć?
Niestety, lekarz ma rację-zmian zwyrodnieniowych nie da się wyleczyć. Ale żeby postawić taką diagnozę, należy zrobić prześwietlenie i USG stawu. Gonartrozę, czyli zwyrodnienie stawu kolanowego, rozpoznaje się, gdy na krawędzi kości stanowiących staw występują osteofity, czyli ostre wyrostki kostne. Właśnie z tego powodu kolano boli przy poruszaniu, wstawaniu, schodzeniu po schodach, w czasie noszenia ciężarów. Charakterystyczne są też bóle podczas pierwszych ruchów, czyli np. po wstaniu z łóżka. Kobiety chorują częściej niż mężczyźni. Celem leczenia jest zawsze zmniejszenie bólu, utrzymanie lub zwiększenie możliwości poruszania stawem, a więc ograniczenie kalectwa. Radykalną metodą leczenia zwyrodnień stawów kolanowych jest alloplastyka, czyli założenie endoprotezy (wewnętrznej protezy) stawu kolanowego. U zdecydowanej większości chorych zabieg ten zapewnia zmniejszenie bólu i większą sprawność. Poprawę przyniesie zredukowanie nadwagi. Konieczna jest też lecznicza gimnastyka, wzmocnienie mięśni nóg, a zwłaszcza ud.
Kategoria: Zdrowie | Brak komentarzy »
4 maj 2010

Od lat miałam nadwagę, puchły mi nogi i często cierpiałam z powodu bólu głowy. Lekarka powiedziała, że to skutek skoków ciśnienia, zaleciła regularne jego mierzenie przez 2 tygodnie i notowanie wyników. Podczas kolejnej wizyty po analizie badań i moich zapisków stało się jasne, że grozi mi naddśnienie. Ciśnienie często przekraczało 140/90 mm Hg. Zalecenia lekarki były rygorystyczne: zrzucić zbędne kilogramy, ale w tempie nie więcej niż 1 kg na tydzień, na talerzu musi znaleźć się więcej warzyw i owoców. Koniec z dosalaniem, konserwami, trzeba się gimnastykować i rzucić palenie. „Dużo od pani wymagam – powiedziała lekarka-ale to jedyna droga, by uniknąć leków”. Po pół roku powtórzyłam badania. Ciśnienie ustabilizowało się. Skończyły się bóle głowy, nogi już mi nie puchną i… znowu mogę chodzić w dżinsach!
Kategoria: Kobieta, Zdrowie | Brak komentarzy »
26 marzec 2010

Choroba rozwija się skrycie, bez żadnych objawów. Zdarza się więc, że u dziecka, jeszcze przed okresem dojrzewania, pojawiają się poważne komplikacje. Mali pacjenci mają wysokie ciśnienie krwi. Wzrasta u nich podobnie jak u osób dorosłych – ryzyko miażdżycy i chorób serca.
Kategoria: Zdrowie | Brak komentarzy »
18 marzec 2010
Umiejętność współżycia z innymi to w dużej mierze sztuka zawierania kompromisów. Jak to zrobić, żeby wszyscy byli zadowoleni, skoro nasze interesy tak często i w tak wielu sytuacjach, są ze sobą sprzeczne? To wielki krok w rozwoju dziecka, kiedy mówi ono po raz pierwszy w życiu: „To ty się teraz pobaw moją wyścigową, a ja się pobawię twoją, dobra?”.
Kategoria: dziecko | Brak komentarzy »
2 marzec 2010

Samodzielne hodowanie kiełków j est bardzo proste. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach.
> Kiełkować można wiele nasion: lucerny, gryki, jęczmienia, owsa, prosa, cieciorki, dyni, siemienia, soczewicy, fasoli mung, rzodkiewki, żyta, gorczycy, brokułów, czerwonej kapusty. Ważne, by je kupić w sklepie ze zdrową żywnością, a nie w ogrodniczym. Wtedy mamy pewność, że nie zawierają żadnych środków chemicznych. W warunkach naturalnych w trakcie rozwoju rośliny chemikalia stopniowo ulegają rozpadowi. Ale w ciągu kilku dni kiełkowania nie jest to możliwe i niepożądane związki chemiczne trafiłyby do naszego organizmu.
1 Zaczynamy od przebrania nasion. Usuwamy połamane i przebarwione, bo zaburzają proces kiełkowania.
Zdrowe starannie płuczemy w letniej przegotowanej wodzie (takiej wody używamy też do zraszania roślin). Następnie wkładamy do salaterki, zalewamy wodą (3-4 filiżanki wody na filiżankę nasion) i pozostawiamy, by spęczniały na 4-12 godzin, w zależności od gatunku.
> Nasiona wylewamy na sito (wodę można użyć do gotowania zupy czy jarzyn lub podlania kwiatów), płuczemy i czekamy, aż woda ocieknie.
> Wybieramy rodzaj plantacji.
Na sitku: osaczone nasiona pozostawiamy na sitku (nie może ich być za dużo, by dostały odpowiednią ilość tlenu). Do salaterki wlewamy tyle letniej wody, by była jak najbliżej sitka, ale żeby ziarno w niej nie pływało. Dwa razy dziennie przepłukujemy nasiona i zmieniamy wodę. Na ligninie: kładziemy na talerzu wilgotną ligninę, rozsypujemy na niej namoczone nasionka. Zraszamy kilka razy dziennie, dbając o to, żeby lignina nie wyschła. W kiełkownicy: składa się z trzech przezroczystych pojemników z rowkowanym dnem, by ziarna mogły się odpowiednio rozłożyć (można równocześnie hodować trzy rodzaje ldełków), zbiornika na wodę i polcrywy. Specjalne syfony odprowadzają nadmiar wody. Trzeba tylko kilka razy dziennie zraszać plantację. I Plantacji trzeba zapewnić temperaturę 18 – 21 °C. Najlepiej ją prowadzić w zacienionym kąciku. Nasiona można przykryć lnianą ściereczką lub gazą. Trzeba je chronić przed pełnym słońcem, bo kiełki będą gorzkie.
Po 2-7 dniach (to zależy od gatunku rośliny) kiełki są gotowe. Przed jedzeniem trzeba je jeszcze przepłukać i osaczyć – będą chrupiące. W miarę możliwości powinno się je zjadać, gdy osiągną wymaganą długość. Jeśli za bardzo wyrosną, będą gorzkie i stracą wartość odżywczą.
Kategoria: Odżywianie, Zdrowie | Brak komentarzy »
2 marzec 2010
Koniecznie podczas choroby, rekonwalescencji, zmęczenia czy stresu. Najlepiej na surowo, bo pod wpływem gotowania tracą wartość odżywczą.
Kiełki odmienia zwykłą kanapkę i nadadzą oryginalny smak pospolitej pomidorowej. Można je dodać do sałatki warzywnej lub owocowej, jajecznicy, omletu, jogurtu, pasty. Krótko obsmażone na rozgrzanym tłuszczu są smacznym składnikiem dań ziemniaczanych, z ryżem, makaronem. Znakomicie zastępują natkę pietruszki, koperek czy szczypiorek.
Ostre w smaku (np. rzodkiewki czy rzeżuchy) dobrze komponują się z wędliną, potrawami z jajek, sosami majonezowymi, dipami, twarogiem. Wyśmienicie smakują z cykorią albo sałatą z dodatkiem orzechów, fig lub bananów. Delikatne (np. z pszenicy czy słonecznika) można dodać do le-gumin i koktajlów mlecznych. Kiełki roślin strączkowych (np. soi, fasoli, soczewicy) pasują do duszonych warzyw, potraw mięsnych i rybnych. Aby usunąć goryczkę, trzeba je przed jedzeniem sparzyć.
Kategoria: Odżywianie, Zdrowie | Brak komentarzy »
25 luty 2010

To najnowszy i mało inwazyjny sposób powiększania piersi. Do zabiegu wykorzystuje się gęsty żel zawierający stabilizowany kwas hialuronowy, który jest ważnym strukturalnym elementem skóry, tkanki podskórnej, łącznej. Żel utrzymuje się w organizmie 1-2 lata w zależności od stanu tkanek miękkich, wieku, stylu życia i aktywności fizycznej. Preparat ten jest stosowany do powiększania wyniosłości piersiowych, niwelowania asymetrii piersi, np. w przypadku wrodzonej wady. Najlepsze rezultaty osiąga się przy powiększaniu piersi symetrycznych, gdy np. z miseczki A chcemy osiągnąć B. Żel jest wstrzykiwany w znieczuleniu miejscowym lub dożylnym pod gruczoł piersiowy. Zaleca się jednak noszenie specjalnego biustonosza przez pierwsze tygodnie. Zabiegu nie wykonuje się u kobiet w ciąży i karmiących, u pań po powiększeniu piersi implantami, zagrożonych rakiem piersi, mających torbiele lub inne zmiany w zapisie USG lub mammografii. Do ogólnych przeciwwskazań zalicza się choroby tarczycy, schorzenia wątroby i nerek, ostre i przewlekłe infekcje, nadwrażliwość na kwas hialuronowy, zaburzenia krzepliwości krwi, miesiączkę. Po zabiegu może wystąpić obrzęk, zaczerwienienie przez 1-2 tygodnie, zaburzenia czucia. Koszt to ok. 14 tys. zł.
Kategoria: Kobieta | Brak komentarzy »
25 luty 2010
Operuje się je dość rzadko. Taka deformacja jest skutkiem zbyt krótkich przewodów mlekowych. Zabieg przeprowadza się zazwyczaj u tych kobiet, które raczej nie planują już urodzenia dziecka. Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu miejscowym i trwa około 1,5 godziny. Tego samego dnia wraca się do domu. Szwy usuwa się po około 10 dniach. Po operacji brodawki mogą być przez pewien czas mniej wrażliwe na dotyk i w większości przypadków kobieta traci możliwość karmienia piersią. Zabieg kosztuje 1,5-2 tys. zł.
Kategoria: Kobieta | Brak komentarzy »
25 luty 2010
Zwykle pod tkankę gruczołową lub mięsień piersiowy wszczepia się implant wypełniony silikonem. Na przeprowadzenie operacji w znieczuleniu ogólnym chirurg potrzebuje ok. godziny. Pacjentka pozostaje w klinice dobę. Chociaż zdarza się to rzadko, po operacji mogą się pojawić alergiczne reakcje na ciało obce. Szwy zdejmuje się po 2 tygodniach lub stosuje się szwy wchłanialne. Zanim to jednak nastąpi, należy nosić stanik formujący i podtrzymujący biust, nie dźwigać i nie spać na brzuchu. Nawet po zdjęciu wszystkich szwów i zagojeniu się ran stanik trzeba nosić całą dobę przez co najmniej 6 tygodni po operacji. Formę odzyskuje się po 2-3 miesiącach. Bezpośrednio po operacji nowe piersi mogą się wydawać nieco obrzęknięte, słabiej reagować na dotyk. Większość objawów ustępuje. Za zabieg trzeba zapłacić 7-8 tys.
Kategoria: Kobieta | Brak komentarzy »
25 luty 2010
Musisz wiedzieć, czy chirurg posiada odpowiednie certyfikaty i należy do Polskiego Towarzystwa Chirurgów Plastyków oraz czy specjalizuje się w zabiegu, któremu chcesz się poddać. Dowiedz się również, jakie opinie na jego temat mają inni pacjenci Idealny lekarz powinien wyjaśnić, czego możesz się spodziewać po danej operacji, odpowiedzieć na wszystkie pytania, przedstawić szczegółowy plan leczenia oraz prawdopodobne rezultaty zabiegu, krok po kroku wyjaśnić, co będzie robił, jakie są możliwe powikłania i jak klinika jest przygotowana do zapewnienia ci bezpieczeństwa. Powinien też porozmawiać z tobą na temat motywacji, która skłoniła cię do podjęcia decyzji o operacji plastycznej.
W domu jeszcze raz wszystko przeanalizuj. Oceń, czy lekarz udzielił konkretnych i wyczerpujących odpowiedzi, czy interesował go twój stan zdrowia, czy nie obiecywał zbyt wiele, czy używał określeń „ najlepsza”, „najnowocześniejsza” itp. Im bardziej zachwalał swoje metody, tym bardziej bądź czujna. Zastanów się też, czy za supernowoczesny zabieg nie podał podejrzanie niskiej ceny. Przemyśl wszystko starannie jeszcze raz, przecież chodzi o twoje bezpieczeństwo.
Kategoria: Kobieta, Zdrowie | Brak komentarzy »